Zostałam mamą i… co odkryłam? cz.1 Cienie macierzyństwa.

Za chwilę Ola kończy półtora roku. Z perspektywy czasu to bardzo mało. Z perspektywy matki, którą się stałam to ogrom miesięcy, tygodni, godzin spędzonych praktycznie non-stop z dzieckiem. Macierzyństwo zaskoczyło mnie swoimi blaskami i cieniami, aspektami, których się nie spodziewałam. Ale to jedna z tych rzeczy, których nie przewidzisz dopóki się nie wydarzą.

Czytaj dalej “Zostałam mamą i… co odkryłam? cz.1 Cienie macierzyństwa.”

Zabawki dla dziecka. Jak nad nimi zapanować? Jak je segregować? Jak się ich pozbyć?

Zabawki dla dziecka to temat, który wzbudza mnóstwo kontrowersji. Chyba dlatego, że jako rodzice chcemy dać dziecku to, czego sami nie mieliśmy. Albo uważamy, że ono musi mieć ich pełno, by jego dzieciństwo było właściwe. Pedagogika Montessori mówi coś wręcz przeciwnego – im mniej zabawek, tym lepiej rozwija się dziecko. Ale to nam wcale nie ułatwia. Rozglądamy się po otoczeniu i czasami kupujemy swojemu dziecku jakąś zabawkę, by nie czuło się gorsze od swoich kolegów i koleżanek. Czy mamy pozwolić mu utonąć w zabawkach, tylko po to żeby ochronić jego uczucia (których wcale nie musi odczuwać)?

Czytaj dalej “Zabawki dla dziecka. Jak nad nimi zapanować? Jak je segregować? Jak się ich pozbyć?”

Pucio – mówi pierwsze słowa. Czyli marzec z #czytanieprzezkochanie.

Badania potwierdzają, że głośne czytanie dzieciom zaspokaja wszystkie potrzeby emocjonalne dziecka, w tym miłości, uwagi, stymulacji. Dziecko, któremu codziennie się czyta, czuje się kochane. Czuje się ważne, co sprzyja budowaniu jego poczucia wartości. Buduje również więź z czytającym, nie wspominając o korzyściach językowych. Mogłabym tak długo wymieniać, bo zalet jest bardzo wiele, a sama czynność wymaga jedynie czasu oraz chęci, do tego jest nieprawdopodobnie miła.

Magda autorka bloga: Save the moments i organizator akcji
 #czytanieprzezkochanie
Czytaj dalej “Pucio – mówi pierwsze słowa. Czyli marzec z #czytanieprzezkochanie.”