Zdrowe nawyki

Sukces w nawykach: wywiad z Moniką z bloga liseko.com

Monika Grzegorzewska jest autorką bloga “o życiu eko bez zadęcia” na którym pokazuje jakich ekologicznych wyborów dokonuje w swojej codzienności, ale też – co w moim odczuciu jest bardzo ważne – mówi o nich z ogromną lekkością. Ekologiczne wybory w jej wydaniu są bardzo proste a przy tym niebanalne. Jest wspaniałym przykładem tego jak żyć na własnych warunkach, zgodnie ze swoimi zasadami i wybierać eko w czasach w których łatwiej sięgnąć po plastik.

Paulina: Moniko, w jaki sposób doszłaś do takiej pewności siebie przy eko-decyzjach? Skąd się bierze się Twój spokój przy eko-wyborach?

Monika: Mam w zanadrzu anegdotę o garnku. Moi rodzice mają garnek – zwykły, stalowy, nie różniący się od innych garnków. Z plastikowymi uchwytami. Otóż pewnego dnia garnkowi odpadł jeden uchwyt i zostały same śruby. Mojej mamie nie przeszło przez myśl by go wyrzucić. Gotowała makaron, ryż, ziemniaki… W garnku z jednym uchem. Pomyśl jaka to sztuka, odcedzić ziemniaki dla czterech dorosłych osób z garnka, który ma tylko jedno ucho. No i słuchaj dalej. W tym roku garnkowi odpadło drugie ucho. Czy mama wyrzuciła garnek? Nie. Suszyła głowę mojemu tacie aż on wymyślił coś z użyciem wkrętarki, steropianowego korka i śrubek. I garnek ma “nowe” uchwyty. Dalej gotuje się w nim ziemniaki. Moi rodzice mają firmę, stać ich na garnek. Ale mama uważa, że skoro coś jeszcze działa, to nie trzeba tego wyrzucać i wymieniać. To proste, urocze i wspaniałe. No i przez takich rodziców jestem wychowana. Jeśli to jest odpowiedź na twoje pytanie – bardzo się cieszę. No bo jeśli nie, to nie bardzo wiem jak inaczej odpowiedzieć.  

Paulina: Czy po tylu latach eko-życia masz jeszcze momenty zawahania albo zapomnienia?

Monika: Moje ekożycie nie trwa “tyle lat”. To proces różnych prób i błędów z którego nigdy nie wyjdzie dzieło ukończone. Są dni super, gdy kupuję bez plastiku, jeżdżę rowerem, jem tylko lokalnie i sezonowo. Wtedy staje przed lustrem i mówię sobie “ale jesteś ekogenialna”. A są takie dni jak wczoraj, gdy ląduje z dziećmi w McDonald’s i chyba mam to wszystko w dupie bo po prostu nie mam siły. Pozwalam sobie na to ale kolejnego dnia zaczynam moje ekożycie od momentu, w którym zrobiłam przerwę. Rzadko pisze o tym w internecie. Potrzebujemy motywacji a nie dołowania się czy zniechęcania, usprawiedliwień i wymówek.  

Paulina: Pytanie w mniejszym stopniu związane z życiem eko, ale jestem ciekawa czy stosujesz jakieś stałe rytuały? Szczególnie takie, które ułatwiają życie eko?

Monika: Ja wiem że słowo rytuał jest modne ale mi jako Matce Polce Katolce kojarzy się z religią. A ekologia to nie kult i obrządki. Dla mnie ważna jest dyscyplina – pilnować się i tego, co się postanowiło i wprowadziło. Bez tego wszystko się rozjeżdża. Z tym – wszystko idzie do przodu.  

Paulina: Co jest natrudniejsze w życiu eko z Twojego doświadczenia? Które sytuacje są największym zagrożeniem dla przerwania eko-nawyków?

Monika: Najtrudniej jest gdy stracisz z oczu motywację i jednocześnie masz w życiu “stany przejściowe”. My teraz mamy taki etap – niedawno urodziłam drugie dziecko, do tego zmiany pracy, mały remont, przeprowadzka na wieś i niedługo powrót do miasta. Priorytety się przestawiają – ktoś inny robi zakupy, ważniejsze staje się by mieć co zjeść niż to jakie to jest jedzenie i w co zapakowane. Wiele osób nam pomaga, a darowanemu koniowi się w zęby nie zagląda. Wiec jeśli ktoś robi mi przysługę i przywozi zakupy to nigdy nie robię mu wymówek odnośnie ilości folii i plastiku. No więc gdy jesteś w takim momencie życia że wszystko staje na głowie to trudno jest myśleć o katastrofie klimatycznej…

Paulina: Od czego powinna Twoim zdaniem zacząć osoba, która dopiero zaczyna przygodę z życiem eko/ zero-waste i chce wprowadzić codzienne zdrowe nawyki właśnie z tego obszaru?

Monika: Kiedyś robiliśmy na grupie Żyjemy Eko wyzwanie, właśnie takie na rozpęd, by zacząć. Pierwsze zadanie było banalnie proste: przez cały jeden dzień nie wyrzucaj nic do kosza. Każdy śmieć myj i odkładaj. Taki prosty eksperyment a otwiera oczy. Wiele osób po tym wyzwaniu na dobre zmieniło życie swojej rodziny.  

Paulina: Moniko, jesteś przykładem, że w dzisiejszych czasach można ograniczyć swój ślad węglowy, zmniejszyć ilość produkowanych śmieci i mieć wpływ na swoje najbliższe otoczenie (chociaż jako blogerka inspirujesz dużo więcej osób). Jakie 3 nawyki pozwalają Ci wieść takie życie?

Monika: Nie biczować się jak coś nie wyjdzie. Dzielić się każdym sukcesem. Wracać do źródeł i nakręcać się pozytywnie na to, dlaczego chcę żyć ekologicznie. 

Paulina: Moniko, dziękuję za wspaniały wywiad!

Monikę możecie znaleźć tutaj:

BLOG

FACEBOOK

grupa ŻYJEMY EKO