swiateczne-angielskie-ksiazeczki
Dziecko

Świąteczne angielskie książeczki dla dzieci. Polecamy nasze ulubione książki.

Adwent to czas, kiedy z przyjemnością sięgamy po świąteczne książki. Kevin sam w domu, Love Actually, Harry Potter ;) – to tytuły, które jako dorośli oglądamy co roku i kojarzą nam się ze Świętami. Kiedy Ola skończyła 3 lata i stawała się coraz bardziej świadomym czytelnikiem postanowiliśmy tworzyć świąteczną biblioteczkę, do której będziemy z nią wracać. I tak nasza kolekcja się wzbogaca a my z sentymentem wspominamy jak maleńkie rączki naszej córki przeglądały ulubione strony (po milion razy dziennie!). Oto nasze książkowe polecajki. Wszystkie są w języku angielskim i do wszystkich załączam link – jeszcze zdążysz przed Świętami. Może warto nimi wzbogacić świąteczną skarpetę ;)?

WAŻNE: Linki zawarte we wpisie są linkami afiliacyjnymi, co oznacza, że jeśli kupisz coś dzięki linkowi ja też na tym zyskam. Link do księgarni Kangurek NIE JEST afiliacją. Gorąco polecam księgarnię Agnieszki, u której nabyłam kilka pozycji dla Oli, kiedy mieszkaliśmy jeszcze w Polsce. Gdybym dalej tam mieszkała z pewnością zaopatrywałabym się u niej. Agnieszka jest pedagogiem, mamą i nauczycielem angielskiego i naprawdę zna się na książkach. Gorąco ją polecam<3 Polajkuj jej fejsbuka a będziesz na bieżąco z promocjami :)

Świąteczne książki po angielsku

Książeczki ułożyłam wiekowo, od momentu wprowadzania. Zaczęłam od ubiegłorocznych, czyli tych, które czytałyśmy, gdy Ola miała niespełna 3 lata. Czym dalej tym bardziej współczesne pozycje. I dłuższe: bo skupienie na dłuższym tekście i próba zrozumienia uczuć bohaterów są już dla Oli możliwe.

Początkowe książeczki są idealne dla dzieci 2-3letnich, w których fabuła jest bardzo prosta i jest dużo elementów ruchowych. Proste słownictwo, proste zdania, przyjemne ilustracje – wszystko, co zaciekawi malucha. Kolejne pozycje są już bardziej złożone, niekoniecznie pod względem rysunkowym, ale fabularnym.

Busy Santa – wyd. Campbell

Rewelacyjna książeczka z pięknymi ilustracjami. Wysuwane okienka zamęczą rodzica, ale wybawią dziecko. Pamiętam jak maleńka Ola siadała z książeczką na kolanach i sama bawiła się w przesuwanie okienek. Studiowała obrazek udając, że czyta i przesuwała wybrane elementy. Bardzo mało tekstu, proste rymy – o przygotowaniu Mikołaja do podróży w Wigilię Bożego Narodzenia.

Książka do porównania w Ceneo: TUTAJ.

Książka do kupienia w UK: TUTAJ.

Dear Santa – Rod Campbell

Bardzo prosta książeczka z otwieranymi obrazkami, czyli najlepsza dla malucha :D Zgadujemy, co dostaniemy od świętego Mikołaja, jednocześnie poznając dużo prostych przymiotników. Ola zapoznając się z książką w paru turach najpierw otwierała okienka, później zgadywała co znajduje się w środku a na końcu uczyła się słów związanych z przedmiotem i streszczała mi książeczkę.

Księgarnia Kangurek: TUTAJ.

Książka do porównania w Ceneo: TUTAJ.

Książka do kupienia w UK: TUTAJ.

Spot’s First Christmas – Eric Hill

Jesteśmy wielkimi fankami serii o Spocie i po przyjeździe do UK była to pierwsza książka jaką kupiłyśmy. Powoli uzbierała nam się niemała kolekcja i postanowiliśmy ją uzupełnić o wersję świąteczną. Jest również książka na Wielkanoc – to tak w ramach ciekawostki ;) To typowa książeczką z okienkami do otwierania, ale Spot uroczo łobuzuje i ewidentnie trzeba na niego uważać, bo aura Świąt go mocno ponosi :) Na szczęście nad wszystkim czuwa mama. Obowiązkowa pozycja dla fanów Spota. Proste zdania, różnorodne słownictwo i cudownie dziecięcy Spot – niezależnie od wieku.

Książka do porównania w Ceneo: TUTAJ.

Książka do kupienia w UK: TUTAJ.

The Christmas Bear – Ian Wybrow & Axel Sheffler

Co się stanie jeśli św. Mikołaj zapomni misia będącego prezentem pod choinkę dla małego chłopca? Miś wyruszy w drogę za świętym Mikołajem by odnaleźć swój nowy dom na czas. Cudowne rymy, dynamiczne obrazki, na których się dużo dzieje sprawiają, że nie jest to książka dla małego dziecka. Zrozumienie humoru ukrytego w rymach też przyjdzie z czasem. Książka jest bardzo pomysłowa i odbiera się ją na wielu poziomach. Dzieci, które już trochę rozumieją język znajdą w niej element humorystyczny, zabawowy, tymczasem mniejsze dzieci zajmą się okienkami i… puzzlami. Tak, gigantyczne puzzle można nabyć w zestawie i powiem wam, że to był strzał w dziesiątkę. Szukałam świątecznych puzzli dla Oli i trafiłam na tą pozycję. I to był strzał w dziesiątkę, bo w tym roku Ola układa je z zamkniętymi oczami, wciąż od nowa (tak, serio, układamy je od początku adwentu po 2-3 razy dziennie. Nie mam pojęcia czemu, widocznie Ola to lubi :D). Książkę można nabyć bez puzzli.

Książka do kupienia w UK: TUTAJ.

Skoro jesteśmy w temacie puzzli to kierując się zachwytem córki nad powyższą pozycją szukałam czegoś w podobnym stylu i natrafiłam na:

Snowy Christmas Jigsaw Book – wydawnictwa Usborne

Historia dzieci żyjących na Apple Farm opisująca ich krótką przygodę z pojawieniem się pierszego śniegu. Autor pomyślał nawet o mapie, więc można się zorientować w jakim miejscu toczą się wydarzenia przedstawione w książce. Plus za dodatkową aktywność Każda strona poza krótkimi scenkami posiada obrazek do ułożenia. Elementy są duże, ale nieregularne, w tle jest widoczna ilustracja dla ułatwienia. Nasz tegoroczny hit.

Książka do kupienia w UK: TUTAJ.

UWAGA: nie polecam czytania poniższej pozycji bez zapoznania się z pierwszą częścią, czyli „Vegetables in underwear”. Trafiliśmy na nią na Amazonie, czytaliśmy ją na Kindlu, ale tak często do niej wracaliśmy, że musiałam nabyć wersję papierową. Ola zna ją na pamięć, a teraz uczy się drugiej części, czyli…

Vegetables in Holiday Underwear – Jared Chapman

Książka jest niesamowicie prosta a przy tym zabawna. W pierwszej części poznawaliśmy dni tygodnia. W tej znajdziemy miesiące plus całą masę przymiotników. Rysunki oczarowują, bo jej bohaterami są urocze warzywa. Tak, warzywa. Nie ma tu skomplikowanej fabuły, dlatego książka z powodzeniem nada się dla 2/3-latka. Książka w której potrafią się zakochać dorośli.

Na ceneo znajdziesz TUTAJ

Książka do kupienia w UK: TUTAJ

Pip and Posy – The Christmas Tree – Axel Scheffler

Pip and Posy mają bardzo ambitny plan: chcą udekorować choinkę świątecznymi przysmakami. Jak się można domyślić ciężko jest się oprzeć czekoladowym dzwonkom czy lukrowym cukierkom. Na szczęście Posy znajdzie rozwiązanie. Prosta fabuła z liczeniem i sporą ilością tekstu – zdecydowanie jest go więcej niż w poprzednich książeczkach. Trzeba się mocniej skupić żeby zwrócić uwagę na pewne kwestie.

Na ceneo znajdziesz TUTAJ

Książka do kupienia w UK: TUTAJ

Maisy’s Christmas Eve – Lucy Cousins

Znacie serię o myszce Maisy? Z powodzeniem można ją obejrzeć na youtube, bajki bardzo dokładnie odzwierciedlają książeczki, więc jeśli chcecie dziecko przygotować do tej serii polecam zacząć od pierwszego odcinka, tak by poznać Maisy i jej przyjaciół. Pozycja ze zdecydowanie większą ilością tekstu, coś bardziej wymagającego, ale z bardzo prostą fabułą (Maisy jest urocza w swojej prostocie, może dlatego dzieci ją kochają?). Historia o tym jak myszka Maisy organizuje Wigilię i jak docierają do niej wszyscy jej przyjaciele. Świetny sposób na poszerzenie słownictwa i pośmianie się z pomysłowości zwierzątek.

Książka do kupienia w UK: TUTAJ

A Very Messy Christmas – Rosie Greening

Historia Chipa, elfa, który robi bałagan wszędzie, gdzie się znajdzie a jak się domyślacie: elfy mają dużo pracy i nie mogą sobie pozwolić na nieporządek. Chip dostaje zadanie specjalne: dostarczyć ostatni prezent, który umknął Mikołajowi. Czy jego wyjątkowość uratuje Święta? Bardzo ciekawa pozycja, w końcu coś bardziej ludzkiego w tej całej otoczce bycia grzecznym przy okazji Świąt.

Książka do kupienia w UK: TUTAJ

Elf on the shelf

Przedstawię Wam jeszcze jedną ciekawą pozycję, z którą bym jednak uważała i przede wszystkim: zmodyfikowałabym ją pod kątem wrażliwości swojego dziecka. W UK znany jest zwyczaj świątecznego Elfa, który pojawia się przed Świętami i raportuje Mikołajkowi CODZIENNIE, czy dane dziecko było grzeczne czy nie.

Książkę kupujemy w zestawie z elfem, otrzymujemy certyfikat i nadajemy Elfowi imię (słowem adoptujemy skrzata). I wszystko byłoby fajnie, gdyby nie to, że ten elf nie mówi, bo jest zaczarowany. Czyli tylko siedzi, obserwuje i „donosi” Mikołajowi. Acha i nie powinniśmy się też z nim bawić, w ogóle nie możemy go dotykać… Nie wiem jak dla was, ale dla mnie to nie brzmi zbytnio przyjacielsko. Byłam tym faktem bardzo zaskoczona, bo widziałam bardzo dużo ciekawych relacji na instagramie z użyciem elfa, dzieci go kochają, bawią się z nim, elf robi im psikusy itd. W ramach tej zabawy codziennie powinniśmy go schować w innym miejscu i kiedy rano dziecko się budzi to ma radochę z odnajdywania elfa. Tą część wdrożyliśmy do swojego kalendarza adwentowego i teraz Ola zaczyna dzień od elfa. Poranna toaleta jest nieważna – priorytetem jest elf :D

Kupcie samego Elfa i bawcie się w chowanego a raportowanie i szantaż emocjonalny zostawmy minionej epoce ;)

Książka do kupienia TUTAJ. (Ale pamiętaj, że ostrzegałam!)

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *